Właśnie zaczynasz swoją przygodę z siłownią? Doskonale trafiłeś! Z pewnością zadajesz sobie wiele pytań o to, jak przygotować się do pierwszej wizyty na siłowni. Nie wiesz, który klub wybrać i co masz ze sobą zabrać na trening? A może zastawiasz się, czy warto porozmawiać z recepcją lub instruktorem? Poniżej kilka praktycznych wskazówek, które już na początku pomogą Ci uniknąć wielu błędów. Ćwicz i czuj się komfortowo już podczas pierwszej wizyty na siłowni!

Research – jak wybrać siłownię?

Większość klubów ma obecnie własny fanpage lub stronę internetową. Tam znajdziemy informacje dotyczące godzin otwarcia klubu, grafik zajęć grupowych, profile trenerów, honorowane karty (Multisport, OK System itp.). Na fanpage’u można natomiast sprawdzić opinie i komentarze innych osób. Warto też przejrzeć zdjęcia, by wstępie wiedzieć, jaki sprzęt i jaką przestrzeń mamy do wykorzystania. Niekoniecznie od razu trzeba decydować się na zakup karnetu. Można najpierw przetestować siłownię, gdyż większość z nich oferuje pierwszy darmowy trening.
Jeżeli interesują nas konkretne maszyny, zajęcia, czy strefa np. saun, to warto zadzwonić i dopytać się o te kwestie. Codziennie przez siłownię przechodzą setki osób, w związku z tym zdarza się, że urządzenia ulegają awariom. Ponadto można się dowiedzieć więcej np. o cenie karnetu oraz tego, z jakich usług instruktora można skorzystać w pakiecie, a za co trzeba będzie dopłacić.

Siłownie sieciowe vs prywatne

Każda siłownia ma inną strategię (biznesplan). Prywatne kluby są z reguły mniejsze i kładą nacisk na stworzenie przyjacielskiej atmosfery. Tam wszyscy się znają, a nawet wspólnie trenują. W takim miejscu recepcjonistka oprowadza nowych po klubie i dokładnie przedstawia elementy oferty oraz regulamin. Następnie można skorzystać z pomocy instruktora dyżurnego i wykonać z nim trening wprowadzający. Dzięki temu dowiemy się, jak prawidłowo ćwiczyć i korzystać z różnego rodzaju maszyn. Zdarza się, że rozpisze on nam wstępny plan treningowy.
Inna atmosfera panuje jednak w dużych klubach tzw. świecówkach. Występują one pod jedną nazwą w kilku miastach Polski, a nawet w kilku różnych krajach Europy. Ich dużą zaletą jest to, że wyjeżdżając na wakacje, czy po prostu do innego miasta, można trenować na jednym karnecie. Rozległa powierzchnia pozwala na wprowadzenie wielu profesjonalnych maszyn i stref do zróżnicowanych treningów.

Pewnym mankamentem jest jednak fakt, że klient jest często pozostawiony sam sobie. Atmosfera jest bardzo indywidualna i większość ćwiczy osobno. Na zajęcia grupowe przychodzi bardzo dużo osób i ciężko mówić tu o wręcz przyjacielskiej atmosferze, co najwyżej sympatycznej. Nie ma w tym nic złego. W takim miejscu z pewnością odnajdą się osoby, które nie chcą niczyjej pomocy i pragną ćwiczyć w samotności.

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się również kluby niemal w pełni zautomatyzowane, w których nie ma żadnego personelu. Są one otwarte 24/7. Rejestracja odbywa internetowo, wejście jest na odcisk palca, a zajęcia prowadzone są cybernetycznie przez różnego rodzaju systemy i programy komputerowe. W Polsce tego typu kluby można spotkać jedynie w większych miastach np. we Wrocławiu, czy w Warszawie.

Co zabrać ze sobą na siłownię?

Absolutną podstawą na treningu są czyste buty na zmianę. Należy mieć na uwadze komfort innych członków oraz czystość klubu i niezależnie od pory roku, czy jazdy autem, zawsze mieć ze sobą zmienne obuwie. Na początek wystarczą zwykłe buty sportowe. Jednak gdy zaczniemy intensywniej trenować, przyjdzie czas na zakup bardziej profesjonalnego obuwia np. do biegów maratońskich, crossfitu, czy trójboju. Zdarza się, że niektórzy trenują w klapkach. Należy tego unikać, gdyż takie obuwie nie zapewnia stabilności i wzmaga ryzyko kontuzji.
Reszta niezbędnych rzeczy to krótkie spodenki lub legginsy oraz koszulka na zmianę i coś do picia (sugeruję wodę). Nie zapominajcie o ręczniku. Jest niezbędny do zachowania higieny i czystości na sali. Należy go kłaść na oparcia każdego sprzętu, jakiego będzie się używać. Ponadto po skończonym ćwiczeniu należy zdezynfekować sprzęt specjalnymi chusteczkami i płynem, jeśli są dostępne na siłowni. Rzeczy na zmianę, każdego dnia, powinny być czyste, nie tylko ze względów higienicznych, ale również dlatego, że dzieli się przestrzeń treningową wspólnie z innymi ćwiczącymi.

Wstydzę się iść na siłownię – jak pozbyć się stresu?

Kolejny aspekt, na który warto zwrócić uwagę, to psychologia siłowni. Wielu początkujących wstydzi się iść na siłownię. Nowi członkowie boją się, że będą oceniani. Przy wykonywaniu każdego ćwiczenia stresują się i oglądają za siebie. Z reguły w większości klubów ludzie są mili i chętni do udzielenia pomocy. Jeśli na sali nie ma instruktora, to każdego można poprosić o asekurację, czy nawet pomoc w wykonaniu jakiegoś ćwiczenia. Ludzie lubią czuć się potrzebni, a nawet więcej, lubią wcielać się w rolę nauczyciela i przewodnika, dlatego naprawdę rzadko się zdarza, że ktoś odmawia pomocy.

Należy również obalić mit, który towarzyszy niemal każdemu przed rozpoczęciem przygody z siłownią, mianowicie, że w klubach fitness wszyscy są wysportowani i umięśnieni. Nieprawda. Przychodzi tam równie dużo osób, które chcą zrzucić trochę tłuszczu, jak tych, którzy walczą o kolejne centymetry w bicepsie. Niemniej nikt nikogo nie ocenia i jest to złudne przeświadczenie. Walka o własne ciało i zdrowie, nie ważne czy z nadwagą, czy niedowagą to zawsze powód do dumy, a nie do wstydu.

Jednak jeżeli trema okazuje się za duża, warto namówić bliską osobę lub po prostu znajomego, który potowarzyszy nam w treningu. Jeżeli jednak trudno o takiego kompana we własnym środowisku, warto udać się na początku na zajęcia grupowe. To właśnie tam można liczyć na pełną pomoc instruktora lub instruktorki, a co więcej podczas takich sesji można poznać wieloletnich partnerów do ćwiczeń. Także głowa do góry, pierś do przodu i marsz na pierwszy trening.

Dodatkowe wsparcie

Jeśli postawicie w klubie już pierwszy krok i zechcecie ćwiczyć samodzielnie, to polecam artykuł o tym, jak ułożyć własny plan treningowy. Jeśli jednak potrzebujecie indywidualnego wsparcia profesjonalisty, to polecam zainwestować w kilka treningów personalnych. Do przyswojenia planu treningowego, podstawowych ruchów i użytkowania maszyn powinny na początek wystarczyć 4 takie sesje. Jak wybrać trenera personalnego dowiecie się z tego artykułu http://www.keepyour-balance.pl/jak-wybrac-odpowiedniego-trenera-personalnego/. Po takim czasie będziecie gotowi by trenować samodzielnie i czuć się na siłowni swobodnie.

Podsumowując, pamiętajcie by:

1. Wybrać klub, którego polityka (biznesplan) będzie najbardziej Wam odpowiadał.
2. Zabierać na zmianę buty, krótkie spodenki, koszulkę, ręcznik oraz coś do picia.
3. Przed pierwszą wizytą zadzwonić do klubu, by dowiedzieć się, czy na sali będzie instruktor dyżurny i jakiej pomocy możemy od niego oczekiwać.
4. Przygotować sobie plan działania lub umówić się z trenerem personalnym na kilka treningów celem nauki ćwiczeń i poznania klubu.
Jestem pewien, że z tymi wskazówkami żaden trening w nowej siłowni nie będzie straszny, a osiągnięcie celu treningowego to tylko kwestia czasu.